Wróćmy na jeziora

Każdy z nas nosi w sercu niezapomniane wspomnienia ze swojego dzieciństwa. Jedni wspominają moment, kiedy rodzice podarowali im pierwszego szczeniaka, który został wiernym przyjacielem rodziny na długie lata, inni pamiętają wyprawę z dziadkami do zoo, a jeszcze inni przywołują we wspomnieniach wakacje nad jeziorem.

Wakacje nad jeziorem mogą być pożółkłą kartką z sekretnym zapiskiem w dziewczęcym pamiętniku, do którego dorosła już kobieta wraca chętnie, rumieniąc się na twarzy. Mogła wtedy na obozie harcerskim poznać miłość swojego życia, a dziś jej poważnego męża, mężczyznę w najlepszych latach. Zapewne wakacje nad jeziorem kojarzą jej się z długimi wieczorami spędzonymi przy ognisku z gitarą, gdy śpiew młodych gardeł niósł się echem po wodach jeziora, a ukryte w szuwarach żaby wtórowały im swoim rechotem. Takie wakacje nad jeziorem mogły być chwilą pierwszych nieśmiałych spojrzeń w oczy, czy pierwszych pocałunków. A po powrocie z wakacji tęsknotą i długimi listami z oczekiwaniem na kolejne lato.

Wakacje nad jeziorem mogą być także wspomnieniem wyjazdu do dziadków na wieś, na Mazury. Dla dziecka wychowanego w mieście mogła być to niezła szkoła przetrwania. Najpierw wielogodzinna podróż autobusem bez klimatyzacji typu ogórek, a potem męcząca wędrówka przez las w poszukiwaniu domku dziadka – leśnika, w zapomnianej przez ludzi maleńkiej wioseczce gdzieś pod Giżyckiem. A potem długie letnie dni spędzone w gospodarstwie, karmienie kur, spanie na sianie z kuzynami, picie świeżego mleka prosto od babcinej krowy, czy wreszcie wędkowanie z dziadkiem nad jeziorem o piątej rano.

Wakacje nad jeziorem to wspomnienie beztroskiego lata w maleńkiej agroturystyce, gdzie całą rodziną kąpaliśmy się w jeziorze, opalaliśmy na niewielkiej plaży, a gdy pogoda nie dopisywała wybieraliśmy się do lasu na grzyby, jagody i jeżyny. To zapach mokrego od rosy namiotu, wschody słońca nad jeziorem, kilometry przyjechane na rowerze po wiejskich, szutrowych drogach, wspomnienie czerwonych plamek na nogach po ukąszeniach mazurskich komarów.

Wakacje nad jeziorem to także pierwszy wyjazd z przyjaciółmi na żagle, gdzie uczyliśmy się żeglarskiego słownika, wybraliśmy na pierwszy w życiu koncert muzyki szanty, czy doświadczyliśmy jak wygląda burza na środku jeziora. Przyjaźnie scementowane wspólnym pływaniem żaglówką pozostają na cale życie.

Każdy kto ma przeżył wspaniałe wakacje nad jeziorem dobrze wie, jak miłym są wspomnieniem i jak chętnie powrócilibyśmy do tych chwil jeszcze raz. Jak śpiewał Krzysztof Klenczon: „wróćmy na jeziora…”

Przeczytaj więcej na swiatkultury.com.pl

Redakcja ekoatom.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *